Witamuję Was z szaloną radością, moi Drodzy i moje Drogie ludzięta

Nastał maj, kwiecia za moim oknem dostatek, pogoda nie pozostawia wiele do życzenia, a do końca roku akademickiego/szkolnego pozostały już tylko 2 miesiące 8D JEST DOBRZE

Jako że maj, a maj to matura, pragnę tegorocznym
męczennikom maturzystom życzyć powodzenia, olśnienia i wiary w siebie. Bo w tamtym roku było łatwo. Więc teraz będzie poziom hard, nie żebym chciała straszyć, ale tak to wygląda na przestrzeni lat

Choć będę trzymać kciuki za to, by ten rok był wyjątkiem XDD muehehe.
Co zdajecie na maturze i jak do tego doszło? Ciekawa jestem czy tylko ja byłam tak mało ambitna, że dobrałam sobie tylko 2 dodatkowe przedmioty

~~
Wiem, że miałam zrobić jakiś tagg, ale prawdopodobnie został na moim Bąblu (netbook) w Szczecinie.. więc aktualnie jestem nieprzygotowana |D proszę mi się przypomnieć w komentarzu, jak bardzo zaniedbałam obowiązek wykonania tagga ;__;
~~
Ma ktoś pomysł na to, jak by tu zarobić, a się zbytnio nie narobić?
Odczuwam ostatnio żądzę pieniądza.
DUŻĄ.
~~
A jak sobie radzicie, kiedy wszystko jest, że tak to ujmę, DO DUPY? |D
~~
Ostatnio przychodzą mi same POSRANE pomysły na komiksy w serii "W Dupie" i nie jestem pewna, czy jesteście gotowi/chętni na takie... dziwactwa |D niektóre odrzucam z marszu, niektóre wydają mi się słabe, a jeszcze inne za mocne. I jestem w kropce, dlatego tak ciężko mi coś dodać w ogóle D: A może macie jakąś swoją wizję na kolejny odcinek? Nie wiem, jeśli chcecie to możecie pisać co Wam do głów wpada, a nuż mi się spodoba |D choć prawdopodobnie po prostu będę szła za impulsem i oczom Waszym ukaże się coś, czego być może nigdy nie chcieliście widzieć..

~~
To by było na tyle spraw organizacyjnych

nigdy tak naprawdę nie wiem co pisać w journalu, a zawsze i tak wychodzi długi. Więc żeby już nie robić sztucznego tłumu liter, na koniec - tradycyjnie - TEKSTY Z RZYCI(a) WZIĘTE

Mama: <przyjmując tort od Gerardzika w prezencie dla niej, dla mnie i dla Asi> Rozpękniemy się od tego żarcia!

Gerard: A żryjta, pchajta w dupy.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Mama: Dzisiaj zrobiłaś dwa chleby, co nie?
Babcia: No nie było innej opcji, bo przecież zaczynu tyle..
Mama: Była opcja - spieprzyć.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Gerard: Muszę jeszcze jechać do bankomatu..
Mama: A po co? Echa posłuchać?
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Karusia: NIE KOCHASZ MNIE W OGÓLE!
Marcin: Ja ciebie przecież nad życie kocham!
Karusia: Ta, chyba moje.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Mama: A ty co, jedną bułkę jesz tylko? A drugą z czym?
Marcin: No a druga.. Drugiej nie jem.
Mama: No już, panna na wydanie jesteś? Talię osy musisz mieć?
Marcin: No niee....
Mama: No a ja ci powiedziałam, że nie możesz schudnąć. Jak schudniesz to ci wpierdolę.
Marcin: Ja..
Mama: A ja dotrzymuję słowa.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Tata: Bo młodość musi się wyszaleć, a starość wypierdzieć.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: Ile ci nalać picia? Tyle?
Tata: Starczy, bo i tak wyszcza!
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Babcia: Miłość jest ślepa jak skurwysyn!
I tak pozytywnie dowidzeniuję się z Wami

