Jestem w głębokiej trwodze skąpany, widząc jak mą twarz przytulają glany, I strach przeszywa wszystkie moje kości, gdy swym prawym łokciem miażdżysz mi wnętrzności, I jak twa wiotka prawica kochana sprawia że szyja moja jest złamana, I trochę mnie to w odwagę kole, widząc mą twarz miażdżoną na stole. Powiem Ci szczerze, kochane me Serce, że choć to w wyobraźni, to boję się wielce, A że Cię Kocham, i kochać Cię będę, chcę Ci podziękować, że kochasz tą mendę. Mendę przeokropną, bo Marcinem zwaną, i dziękuję że przez Ciebie tak bardzo Kochaną xD
...Mam nadzieję nie truć Ci więcej tym głowy, bo nie chcę zamiast twarzy mieć bieżnik glanowy |D
I strach przeszywa wszystkie moje kości, gdy swym prawym łokciem miażdżysz mi wnętrzności,
I jak twa wiotka prawica kochana sprawia że szyja moja jest złamana,
I trochę mnie to w odwagę kole, widząc mą twarz miażdżoną na stole.
Powiem Ci szczerze, kochane me Serce, że choć to w wyobraźni, to boję się wielce,
A że Cię Kocham, i kochać Cię będę, chcę Ci podziękować, że kochasz tą mendę.
Mendę przeokropną, bo Marcinem zwaną, i dziękuję że przez Ciebie tak bardzo Kochaną xD
...Mam nadzieję nie truć Ci więcej tym głowy, bo nie chcę zamiast twarzy mieć bieżnik glanowy |D
To jest najlepsze co napisałeś w całym swoim życiu XDDD
A 3 kratka Twego wyobrażenia podoba mi się przenajbardzo xD